Cateran Yomp to prestiżowy, ekstremalny marsz kondycyjny organizowany w szkockich górach (Highlands) przez brytyjską organizację charytatywną Army Benevolent Fund (ABF) – The Soldiers’ Charity. To jedno z najtrudniejszych wyzwań o charakterze wojskowym w Europie. Nazwa nawiązuje do historycznych szkockich rozbójników (Caterans) oraz wojskowego slangu komandosów, w którym yomp oznacza wycieńczający marsz z pełnym oporządzeniem. Szkockie góry Highlands, kapryśna pogoda, 54 mile (blisko 87 kilometrów) morderczego marszu i czas, który nieubłaganie ucieka.
Uczestnicy mają niespełna dobę na pokonanie górzystego, często bagnistego terenu. Nagrodą za ukończenie pełnego dystansu w określonym limicie czasowym jest złoty medal. Dla ludzi, którzy na misjach w Iraku czy Afganistanie stracili zdrowie, a czasem sprawność, taki start to potężny test charakteru.
W takich okolicznościach reprezentanci Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju po raz kolejny udowodnili, że dla polskich weteranów nie ma barier nie do pokonania.
Z ekstremalnego wyzwania Cateran Yomp 2026 polska ekipa wraca z tarczą, przywożąc aż sześć złotych medali. Zdobycie złotych medali (które w tym marszu przyznawane są za ukończenie pełnego, najdłuższego dystansu w określonym reżimie czasowym) przez polską ekipę weteranów to potężny wyczyn. Szkockie warunki pogodowe i ukształtowanie terenu potrafią złamać nawet najlepiej przygotowanych sportowców. Wielkie brawa dla naszych! Polscy weterani i żołnierze po raz kolejny udowodnili, że pod względem przygotowania kondycyjnego i chartu ducha należą do światowej czołówki.
Wyjazd naszych żołnierzy i weteranów do Wielkiej Brytanii odbył się na zaproszenie prestiżowej organizacji Allied Forces Foundation (AFF). Fundacja ta od lat z powodzeniem realizuje misję rehabilitacji rannych i poszkodowanych żołnierzy sił sojuszniczych poprzez sport, rzucanie wyzwań oraz budowanie międzynarodowej społeczności „braterstwa broni”.
Polscy weterani pokazali jednak globalną klasę. Aż sześciu członków naszej ekipy ukończyło ten morderczy dystans, zdobywając najcenniejsze, złote krążki. To dowód na to, że proces rekonwalescencji i powrotu do aktywności po ciężkich doświadczeniach bojowych może wejść na poziom mistrzowski.
„To nie jest zwykły marsz. To walka z samym sobą, z bólem i własnymi ograniczeniami na każdym kilometrze. Ale kiedy idziesz ramię w ramię z ludźmi, którzy rozumieją twój los bez słów, zyskujesz dodatkowe siły” – komentują uczestnicy.
Nie tylko sport – dyplomacja i historia
Wyprawa do Szkocji miała jednak o wiele szerszy wymiar niż tylko sportowa rywalizacja. Dzięki doskonałej organizacji i wsparciu partnerów, polska delegacja weteranów wzięła udział w bogatym programie dyplomatycznym i edukacyjnym
Weterani mieli okazję odwiedzić miejsca o ogromnym znaczeniu historycznym i państwowym:
Konsulat Generalny USA w Edynburgu: Spotkanie w amerykańskiej placówce dyplomatycznej było symbolicznym i wzruszającym momentem. Przypomniało o dekadach wspólnej służby, partnerstwa i braterstwa broni pomiędzy polskimi i amerykańskimi żołnierzami na misjach na całym świecie. Przy okazji doszło do spotkania polskich weteranów z Polskim Konsulem Generalnym w Edynburgu panem Mirosławem Syczem.
Zamek Stirling (Stirling Castle): Jedna z najpotężniejszych i najważniejszych twierdz w historii Szkocji, świadek narodowych zrywów i walk o niepodległość. Wizyta w tym miejscu idealnie współgrała z żołnierskim duchem uczestników.
Ruiny wieży Kinnoull Hill Tower z widokiem na rzekę Tay oraz miasto Perth w Szkocji oraz
Perthshire big tree country – Wielki Kraj Drzew, gdzie chwila wytchnienia w otoczeniu, majestatycznej przyrody była dla weteranów zasłużonym odpoczynkiem po podróży oraz przed morderczym wysiłkiem fizycznym i idealnym tłem do integracji z żołnierzami z innych państw sojuszniczych.
Rehabilitacja przez wyzwania
Udział w Cateran Yomp 2026 po raz kolejny pokazał, jak kluczową rolę w procesie wsparcia rannych żołnierzy odgrywa tzw. rehabilitacja przez sport. Przełamywanie barier na szkockich szlakach buduje pewność siebie, pozwala zapomnieć o wojennej traumie i cementuje więzi, które dla weteranów są bezcenne.
Polscy weterani wracają do kraju nie tylko z medalami na piersi, ale przede wszystkim z dumą i poczuciem, że ich walka – zarówno ta dawna na misjach, jak i ta codzienna o powrót do zdrowia – przynosi wspaniałe owoce. Wielkie brawa dla całej ekipy Stowarzyszenia oraz podziękowania dla Allied Forces Foundation za zaproszenie na to zacne przedsięwzięcie!